Norweskie Pamiętniki. Z Poznania do krainy fiordów
A gdyby tak wyjechać do Norwegii i zacząć wszystko od nowa?
Tak pomyślała pewnego razu Eulalia Zofia Richter, młoda poznanianka o ciepłym sercu i ukrytej odwadze. Kończy studia, żegna się z ukochanym miastem – jego klimatycznymi uliczkami, mostami nad Wartą i bliskimi – by ruszyć w podróż do Norwegii z ukochanym mężczyzną. Poznań to dla niej korzenie: wspomnienia z babcią Janiną, śmiech przyjaciół, ale też bolesna przeszłość, o której chce zapomnieć. Niespełna 1500 kilometrów dzieli ją od rodziny, lecz w sercu Eulalii kiełkuje nadzieja na wolność.
Skandynawia zachwyca ją od pierwszego wejrzenia: surowe góry, szumiący ocean, północne światło. Tu, w obcej krainie, otwiera nowy rozdział – pełen wyzwań, przygód i nieoczekiwanych zwrotów.
Choć w historii Eulalii pojawiają się także miłosne rozterki, nie jest to przesłodzone romansidło. To głęboka historia o wewnętrznej ewolucji kobiety. Eulalia podejmuje radykalną i odważną decyzję: zostawia za sobą bolesną przeszłość i rusza do Skandynawii, by zawalczyć o własną tożsamość. Choć jedzie tam u boku partnera, surowa Norwegia szybko stawia ją przed próbą, z którą musi zmierzyć się zupełnie sama.
Mierząc się z głęboką samotnością, barierami kulturowymi i rodzinnymi tajemnicami, Eulalia odkrywa, że największą siłę nosi we własnym sercu. Kluczem do jej przetrwania staje się nie tylko skandynawska natura, ale też duchowe dziedzictwo i mądrość jej ukochanej babci Janiny. Ta książka to literacki hołd dla kobiecej solidarności pokoleń oraz dowód na to, że prawdziwa siła kobiety nie bierze się z braku lęku, ale z decyzji, by iść naprzód pomimo niego.
Bohaterka przechodzi wewnętrzną podróż równoległą do geograficznej. Uczy się wierzyć w siebie, doceniać odwagę, którą nosi w sercu. Na szczęście nie jest sama – dziadkowie i wierne przyjaciółki to jej skała, bezwarunkowe wsparcie w burzach losu.
„Norweskie pamiętniki. Z Poznania do krainy fiordów” to historia o wewnętrznej sile, poszukiwaniu tożsamości i uzdrawiającej mocy zmian. Idealna dla tych, którzy tęsknią za odważnym krokiem w nieznane – bo czasem, by odnaleźć siebie, trzeba opuścić wszystko, co znajome.
Partnerzy:
Wydanie Premium: Autorskie ilustracje, barwione brzegi i dedykowana piosenka<
„Norweskie Pamiętniki” to prawdziwa uczta dla zmysłów – nie tylko literackich, ale i estetycznych oraz słuchowych. Jako pisarka i ilustratorka w jednej osobie, osobiście stworzyłam nastrojowe ilustracje, które zdobią wnętrze powieści i pozwalają jeszcze głębiej poczuć klimat Skandynawii. Wyjątkowy, kolekcjonerski charakter książki dopełnia jej przepiękne wydanie z artystycznie barwionymi brzegami.
To jednak nie wszystko. Możesz w pełni zanurzyć się w tej historii, bo opowieści towarzyszy dedykowana piosenka. Ta specjalnie skomponowana ścieżka dźwiękowa idealnie współgra z tekstem i obrazem, pozwalając Ci dosłownie usłyszeć emocje bohaterów, tęsknotę oraz surowy szum norweskiego wiatru podczas lektury.
To idealny pomysł na prezent dla każdego, kto kocha literaturę w zachwycającej, wielozmysłowej oprawie.
Wydanie Premium: Autorskie ilustracje, barwione brzegi i dedykowana piosenka
Zza kulis twórczości: Co zainspirowało tę historię?
Podróż do krainy fiordów
Inspiracją do napisania tej książki była moja osobista podróż do Norwegii, gdzie miałam okazję żyć i zachwycać się tym wyjątkowym miejscem. Rzeczywistość życia na emigracji okazała się zgoła inna, niż ją sobie wymarzyłam, jednak wspominam ten czas z wielkim rozrzewnieniem. Choć fabuła to fikcja literacka, obdarzyłam bohaterkę bagażem moich własnych emocji oraz wielkim zauroczeniem skandynawskim stylem życia. Pisanie tej książki było dla mnie wyjątkową podróżą sentymentalną.
Dziedzictwo babci Janiny
Postać babci Janiny nie pojawiła się w tej historii przypadkowo. Jej pierwowzorem jest moja przekochana babcia, także Janina, która wiele wniosła do mojego życia. Choć nie ma jej już na tym świecie, stała się ważną postacią w książce swojej wnuczki. To właśnie ona pielęgnowała we mnie pasję artystyczną. Nocami wspólnie malowałyśmy, szyłyśmy i haftowałyśmy, czerpiąc z tego niesamowitą radość. Jej pomysły nie kończyły się nigdy i ta energia żyje teraz na kartach powieści.














